Victorinox Forester - scyzoryk w góry i do lasu
Victorinox Forester – scyzoryk w góry i do lasu. Recenzja

Victorinox Forester – scyzoryk w góry i do lasu. Recenzja

Udostępnij:

Scyzoryki nosiłem ze sobą od dziecka. Najpierw tanie, chiński koziki, które za kilka złotych można było kupić w supermarkecie. Stal gięła się na byle czym, a próba otwarcia wina kończyła się wyprostowaniem korkociągu. Pewnego dnia znalazłem Victorinoxa. Był to model Sportsman, którego z powodzeniem używałem przez kilka lat, aż zgubiłem go gdzieś pośród pustkowi Wyżyny Armeńskiej. Wówczas przyszedł czas na przemyślany zakup. Po krótkich poszukiwaniach zdecydowałem się na model Victorinox Forester. Czy po roku użytkowania jestem zadowolony z dokonanego wyboru?

Szwajcarski nóż oficerski – symbol niezawodności

Do spopularyzowania wielofunkcyjnych noży bez wątpienia przyczynił się Angus MacGyver, bohater kultowego serialu z lat 80. Czerwony szwajcarski scyzoryk, wraz z ponadprzeciętnymi zdolnościami manualnymi, pozwoliły mu wydostać się z niejednych tarapatów. Scyzoryk MacGyvera nosił logo marki Wenger, która w roku 2013 została przejęta przez Victorinox. Historia firmy sięga roku 1884. Wówczas nosiła nazwę Vctoria, na cześć zmarłej matki właściciela. Na Victorinox przemianowano ją w 1921 roku.

Czy wiesz, że...

Pierwszy Szwajcarski Nóż Oficerski wykonany został przez firmę Victoria, na zamówienie armii, już w 1891 roku. Scyzoryk szybko wyrobił sobie renomę niezawodnego, wielofunkcyjnego narzędzia i zyskał sporą popularność, jako maleńkie pudełko z narzędziami, które zawsze można mieć ze sobą w kieszeni.

Dziś Victorinox produkuje całą gamę noży w różnych kształtach i rozmiarach. Istnieją scyzoryki przeznaczone dla grzybiarzy, wędkarzy czy myśliwych, a poza standardowymi liniami firma wypuszcza również specjalne edycje swoich produktów, np. z drewnianymi okładzinami rękojeści, ostrzem wykonanym ze stali damasceńskiej, lub specjalnym grawerunkiem. Jeśli chcielibyście dowiedzieć się więcej, polecam krótki film o historii scyzoryków.

Victorinox Forester – doskonały prezent dla harcerza i dla podróżnika

Model Sportsman, o którym wspominałem wcześniej, miał dwie podstawowe wady:

  1. Ostrze było bardzo krótkie- mierzyło zaledwie 65 mm (!)
  2. Nóż nie posiadał blokady

Kupując nowy scyzoryk, skupiłem się przede wszystkim na uniknięciu wcześniejszych mankamentów. Potrzebowałem narzędzia, które sprawdzi się jako codzienny gadżet, będzie użyteczne przy pracach obozowych podczas kilkudniowych wypadów pod namiot, ale też nie zawiedzie mnie w czasie kilkutygodniowych wypraw. Mój wybór padł na model Victorinox Forester.

Funkcje scyzoryka

Victorinox Forester składa się z następujących narzędzi:

  • duże blokowane ostrze
  • korkociąg
  • szpikulec
  • kółko do kluczy
  • pęseta
  • wykałaczka
  • piłka do drewna
  • otwieracz do butelek z:
    • dużym śrubokrętem 6 mm, blokowanym
    • przyrządem do zdejmowania izolacji
  • otwieracz do konserw z:
    • małym śrubokrętem 3 mm

Nawet, jeśli liczba narzędzi jest trochę zawyżona (kółko do kluczy? Srsly?), wciąż dostajemy całkiem pokaźny zestaw. Przejdźmy do szczegółów:

Ogólne wykonanie

Nożyk waży 130 gramów i jak na tak wielofunkcyjne urządzenie trzeba przyznać, że jest to akceptowalny ciężar. Sprzęt wygląda bardzo solidnie, korpus scyzoryka wykonany został ze stali, a poszczególne narzędzia siedzą na swoich miejscach stabilnie. Zawdzięczają to specjalnej sprężynie, opatentowanej przez Victorinoxa (to dzięki niej po rozłożeniu narzędzia słychać charakterystyczny klik). Okładziny zostały wykonane z wysokiej jakości matowego plastiku. Jego powierzchnia jest lekko chropowata, dzięki czemu scyzoryk nie ślizga się tak bardzo nawet w mokrej ręce, a rękojeść jest wyprofilowana, by lepiej leżała w dłoni. Jedynym mankamentem wydaje się logo producenta, które jest namalowane- po latach noszenia w kieszeni zetrze się całkowicie, jednakże nie jest to wada wpływająca na użytkowanie. Ogólne wykonanie oceniam na bardzo dobre. Poprzedni model (Sportsman) po ponad czterech latach użytkowania wciąż trzymał się dobrze, żadne elementy (w tym okładziny) nie poluzowały się ani nie zacinały przy rozkładaniu. Forester po roku wygląda jak wyciągnięty prosto z pudełka.

Nóż

W modelu Forester długość ostrza wynosi 80 mm i jest ono wyposażone w blokadę, chroniącą przed przypadkowym zamknięciem. Blokadę wykonano w systemie Liner Lock: stalowa płytka znajdująca się równolegle do ostrza, klinuje je po otwarciu. Aby zamknąć ostrze, należy płytkę nacisnąć palcem. Głownia składa się dwustopniowo: najpierw do kąta 90˚, potem do końca, by przez przypadek nie przytrzasnąć sobie palców. Nóż wykonany jest ze stali 1.4110 z dodatkiem chromu i innych pierwiastków. Nowe ostrze jest bardzo ostre- spokojnie goli włosy na ręce. Po roku użytkowania nożyk stępił się nieco, jednak wciąż nie wymaga ponownego ostrzenia.

Piłka do drewna

Kolejnym narzędziem użytecznym w podróży bądź na wycieczce do lasu jest niewielka piła. W większości tanich scyzoryków narzędzie to nie ma żadnej funkcjonalnej wartości, jednak w przypadku Victorinoxa zęby piły są niesamowicie ostre. Narzędzie mierzy zaledwie 87 mm, jednak tnie wystarczająco dobrze, by bez większego wysiłku przepiłować nim gałąź o średnicy 5 cm, czyli w sam raz, na porządne ognisko. Nie raz zdarzyło mi się używać piły do oczyszczania ścieżek rowerowych w podwrocławskich lasach, kiedy po burzach i wichurach gałęzie ze zwalonych konarów uniemożliwiają przejazd. Piła ma jednak jedną wadę- brzeszczot nie posiada blokady i podczas intensywnego rżnięcia (hmm…) trzeba uważać, by nie złożył się nam w rękach.

Otwieracze

Victorinox Forester posiada dwa otwieracze: do konserw i do butelek (czyli do piwa). Na końcu każdego z otwieraczy znajduje się śrubokręt: mały (otwieracz do konserw) o szerokości 3mm, który może być używany w zastępstwie krzyżaka, oraz szeroki, płaski śrubokręt (otwieracz do piwa).

Otwieracz do konserw sprawdza się nadspodziewanie dobrze. Posiada naostrzoną zewnętrzną krawędź, dzięki czemu w miarę łatwo przebija się przez aluminiowe wieczko puszki.

Otwieracz do piwa posiada małe nacięcie, które służyć może za przyrząd do ściągania izolacji z kabli. Niestety otwieracz położony jest przeciwlegle w stosunku do ostrza noża, co oznacza, że działa na niego ta sama blokada. Nietrudno zgadnąć, że właśnie otwieracz do piwa jest najczęściej używanym przeze mnie narzędziem i blokada (która nie ma żadnego sensu przy otwieraczu) jest niezmiernie irytująca. Dlaczego nie zdecydowano się zamienić miejscami otwieraczy z piłą? Taka konstrukcja pozwoliłaby wyeliminować dwa problemy za jednym zamachem.

Korkociąg i szpikulec

Korkociąg jest mocny i wytrzymały, posłużył mi do otwarcia wielu win i wciąż nie wykazuje oznak zużycia. Szpikulec / przekłuwacz ma jedną wadę- nie posiada oczka, przez które można by przewlec sznurek. Za to posiada bardzo ostrą krawędź- da się nią przeciąć paznokieć.

Pęseta i wykałaczka

Pęsetka przydaje się przy wyciąganiu drzazg i kleszczy, co podczas wypadów do lasu zdarza się częściej niż bym sobie życzył. Plastikowej wykałaczki w zasadzie nie używam, ale jest na miejscu gdyby była potrzebna. Oba narzędzia ciasno siedzą w przeznaczonych na nie slotach i nie chcą same z siebie wypaść.

Podsumowanie

Scyzoryk Victorinox Forester z czystym sumieniem polecić mogę każdemu, kto szuka solidnego, trwałego i wszechstronnego narzędzia obozowego. Victorinox to doskonałe uzupełnienie podstawowego, dużego noża. Nie będziecie w stanie batonować nim kawałków drewna, ale doskonale poradzi sobie podczas 90% pozostałych prac obozowych. Ostre i poręczne ostrze sprawdzi się np. podczas strugania pierzastych patyków, a z większymi konarami poradzicie sobie za pomocą piły. Forester to porządny sprzęt, którego największym mankamentem wydaje się cena, która w różnych sklepach wacha się pomiędzy 166,60zł, a nawet 195 zł.

Niemniej, wciąż jest to sprzęt, za który warto zapłacić, zwłaszcza że firma Victorinox oferuje dożywotnią gwarancję na swoje produkty. Od ogólnej oceny odejmuję jeden punkt za blokadę otwieracza/ brak blokady piły, poza tym nożyk jest w zasadzie pozbawiony wad. Mam go zawsze przy sobie, nawet kiedy wychodzę po bułki do sklepu. Przez wiele lat tak bardzo przyzwyczaiłem się do posiadania scyzoryka, że bez niego czuję się jak bez ręki. O tym, jak bardzo użytecznym narzędziem jest szwajcarski nóż oficerski, przekonacie się sami, kiedy zaczniecie nosić jeden przy sobie.

Zalety

  • blokowane ostrze
  • solidne wykonanie
  • profilowana rękojeść
  • dożywotnia grwarancja

Wady

  • blokada otwieracza - brak blokady piły
  • brak dziurki w szpikulcu

Ocena: 9/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *