Tallin – Zwiedzamy Stolicę Estonii

Przedstawiam Wam Tallin, miasto o dwóch obliczach, w którym historia przeplata się z nowoczesnością. Z dzisiejszego wpisu dowiecie się nieco więcej na temat stolicy Estonii, poznacie również pochodzenie nazwy miasta. Na koniec zabiorę Was na krótką wycieczkę po Tallińskiej starówce, prezentując najciekawsze zabytki. Przygotowałem dla Was również interaktywną mapę, na której zaznaczyłem najważniejsze atrakcje turystyczne. Zaczynajmy!

Historyczne oblicze stolicy Estonii

Dzisiejszy Tallin łączy dwa zupełnie różne światy. Pierwszy, dawno miniony, uwidacznia się zaraz po przekroczeniu jednej z zabytkowych bram miasta. Wkraczamy wówczas na teren jednej z najlepiej zachowanych średniowiecznych starówek w Europie, gdzie kamienne mury i wieże, stare kamienice, brukowane uliczki i średniowieczne kościoły pozwalają poczuć powiew minionych wieków. Tallińskie Stare Miasto widnieje na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Początki miasta

Miejscem narodzin Tallina jest wzgórze Toompea. Dziś można tu podziwiać zamek, będący siedzibą estońskiego parlamentu. Prawie tysiąc lat temu w tym samym miejscu wznosiła się twierdza Lindanise, warownia plemienna Estów. Bogata pogańska twierdza stała się celem krucjat północnych. 15 czerwca 1219 roku duński król Waldemar II Zwycięski, prowadząc krucjatę liwońską, oblegał i zdobył zamek. Twierdza Lindanise została zrównana z ziemią, a w jej miejscu Duńczycy założyli miasto, które dziś znamy pod nazwą Tallin.


Czy wiesz, że…
W trakcie bitwy pod Lindanise zrodziła się dzisiejsza flaga Danii? Wedle legendy,
zaatakowani z pięciu stron chrześcijanie z trudem byli w stanie utrzymać szeregi. Gdy los bitwy wydawał się już przesądzony, z nieba zstąpił sztandar: biały krzyż na czerwonym tle. Znak od Boga dał Duńczykom siłę do walki i ostatecznie przechylił szalę zwycięstwa na ich stronę. W rzeczywistości chrześcijanie zawdzięczają sukces sprzymierzonym wojskom Wisława I, księcia Rugii, który poprowadził zwycięski kontratak przeciwko siłom Estów. Cudowny sztandar, Dannebrog, pozostaje w użyciu do dziś i może poszczycić się tytułem najdłużej używanej flagi na świecie.


Krzyżacy, hanza i Carska Rosja

Dalsze dzieje miasta pozostają równie burzliwe, jak jego początki. Początkowo pozostający pod władzą Duńczyków Tallin często zmieniał właścicieli. W XIII wieku wpadł w ręce Zakonu Kawalerów Mieczowych, z czasem jednak powrócił pod władanie duńskie. W połowie XIV wieku miasto zostało sprzedane Krzyżakom, tym samym na dobre wpadając w niemiecką strefę wpływów. To właśnie z Niemiec wywodziła się znaczna część Tallińskiej szlachty i arystokracji, a germańskie osadnictwo dało początek linii tak zwanych Niemców Bałtyckich.

Ówczesny Tallin, położony w strategicznym miejscu nad zatoką Fińską, łączył szlaki handlowe między Rusią a Finlandią. Miasto przystąpiło do Hanzy, bogacąc się na handlu i jednocześnie umacniając wpływy niemieckie. Równowaga sił zmieniła się w XVIII wieku, kiedy Estonia zdominowana została przez Rosję. Uniezależnienie (choć krótkotrwałe, przerwane przez II wojnę światową i Związek Radziecki) przyszło dopiero w 1918 roku, kiedy Republika Estonii proklamowała niepodległość, a Tallin stał się oficjalnie stolicą suwerennego państwa.


Herb miasta Tallin przedstawia trzy koronowane niebieskie lwy, które umieszczono na złotej tarczy. Jest to jeden z najstarszych symboli heraldycznych w Estonii, używany już w XIII wieku. Motyw ten wywodzi się z herbu rodowego duńskiego króla Waldemara II. U szczytu klejnotu znajduje się wizerunek duńskiej królowej Małgorzaty lub, według innej teorii, Matki Boskiej.


Wszystkie imiona Tallina

Na przestrzeni dziejów stolica Estonii występowała pod wieloma mianami. Pierwsza wzmianka o mieście pochodzi z 1154 roku, kiedy arabski uczony Al-Idrisi w jednym z manuskryptów wymienia gród pod nazwą Qlwn (Qalaven, قلون). Najprawdopodobniej była to zarabizowana forma zapisu estońsko-fińskiej nazwy Kalevanlinna. Z kolei w ruskim latopisie z 1223 roku miastu nadano miano Kolywań (Колывань). Bardzo możliwe, że to pierwotne imię grodu nawiązuje do postaci Kaleva, legendarnego pierwszego władcy Estonii.

Wspomnianą już wcześniej nazwę Lindanisa (lub w językach duńskim, szwedzkim i staroruskim: Lyndanisse, Lindanäs i Ledenets) łączymy z pogańską twierdzą Estów. Znamy ją z Kroniki Henryka Łotysza, niemieckiego dziejopisarza, który przybywszy do Rygi w XIII wieku, spisał historię chrystianizacji krajów bałtyckich. Lindanisa oznaczać ma w języku Estów gród Lindy (która była żoną mitycznego Kaleva). Jeszcze jedno określenie Tallina, Kesoniemi, występowało w języku fińskim.


“Linda Niosąca Kamień” – obraz z 1917 roku, autorstwa estońskiego malarza, Oskara Kallisa.


Dzisiejsze miano miasta Tallin tradycyjnie wywodzi się z estońskiego określenia Taani-linna, które tłumaczyć można jako duński gród. Podkreśla ono rodowód dzisiejszej stolicy Estonii, którą założyli Duńczycy. Alternatywne teorie zakładają też pochodzenia nazwy Tallin od wyrażeń tali-linna (zimowe miasto) bądź talu-linna (miasto rolnicze).

Czy wiesz, że…
W 1950 władze Radzieckiej Rosji zmieniły oficjalną pisownię nazwy stolicy Estonii z Таллинн (Tallinn) na Таллин (Tallin)? Tej formy do dziś używa się na terenie Federacji Rosyjskiej i w niektórych krajach byłego bloku sowieckiego, w tym w Polsce.

Współczesna nazwa Tallina oficjalnie zaczęła obowiązywać dopiero po deklaracji niepodległości Estonii w 1918 roku. Wcześniej miasto znane było jako Reval. Określenie to rozprzestrzeniło się w języku niemieckim i językach skandynawskich po duńskim podboju w 1219 roku i funkcjonowało w powszechnym użyciu przez blisko 800 lat. W języku polskim używano nazwy Rewel.


Tallin czy Tallinn?

W języku polskim nazwę stolicy Estonii zapisuje się najczęściej jako “Tallin” z jednym -n na końcu. Jednakże słowniki są w tym aspekcie bardzo niekonsekwentne i, w zależności od roku wydania, w oficjalnym zapisie można znaleźć obydwie formy: “Tallin” oraz “Tallinn”. Najnowsze edycje Wielkiego słownika ortograficznego PWN dopuszczają pisownię “Tallinn”, jako formę oboczną, która funkcjonuje równolegle z formą “Tallin”. Dłuższy artykuł na ten temat znajdziecie na blogu Obcy język polski.


Stolica nowoczesnych technologii

Drugie, mniej widoczne dla turystów, oblicze stolicy Estonii odważnie patrzy w przyszłość, stawiając na rozwój innowacyjnych technologii. Z najwyższą w Europie liczbą start-upów na mieszkańca, Tallin okrzyknięty został przez New York Times Nadbałtycką Doliną Krzemową i zajmuje 7. pozycję na liście najinteligentniejszych miast świata. Na terenie miasta mieści się Europejska Agencja IT, a po serii cyberataków z 2007 roku NATO powołało tu Centrum Doskonalenia Obrony przed Atakami Cybernetycznymi. Władze miasta, jak i całej Estonii, w nowoczesnych technologiach widzą szansę dla gospodarki kraju, nadwyrężonej przez dziesięciolecia radzieckiej okupacji. W tweecie z 29.06.2018, Kersti Kaljulaid, aktualna prezydent Estonii, podkreśliła, iż kraj może poszczycić się obecnością aż czterech start-upów, które osiągnęły wartość rynkową jednego miliarda dolarów (tak zwane jednorożce):

To właśnie w Tallinie narodziły się światowe marki takie jak Skype, Playtech, Transferwise i Taxify. Rozwojowi miasta patronuje Uniwersytet Techniczny, który od 1918 roku kształci przyszłych inżynierów i informatyków. Trochę więcej informacji na temat informatyzacji Tallina oraz całej Estonii znajdziecie w podlinkowanym niżej reportarzu:


Co warto zobaczyć? Interaktywna mapa Tallina

Odwiedzając stolicę Estonii po raz pierwszy, można dostać zawrotu głowy od nadmiaru zabytków i ciekawych miejsc, które warto odwiedzić. Abyście nie przegapili niczego ważnego, przygotowałem interaktywną mapkę, którą znajdziecie poniżej:

Każde miejsce obdarzone jest krótkim opisem. Możecie dodać mapę do Waszego dysku Google, by mieć do niej dostęp w dowolnym momencie. Przygotowałem również plik .kmz z zapisem punktów, który możecie pobrać (kliknij tu, aby ściągnąć plik) i użyć na swoim urządzeniu GPS, bądź w aplikacji Locus Map na Androida.


Obowiązkowym punktem każdej wycieczki jest Stare Miasto. Dzieli się ono na dwie części. All-linn, czyli Dolne Miasto stanowiło historyczną część mieszkalną, o czym przypominają nam przepięknie odrestaurowane kamienice. Tutaj mieściły się także kramy kupieckie oraz siedziby gildii. W centrum Dolnego Miasta podziwiać można doskonale zachowany, średniowieczny ratusz.

Odrębną część starówki stanowi Górne Miasto, ulokowane na wzgórzu Toompea. Otoczone drugim pierścieniem murów, Górne Miasto pełniło funkcję historycznej siedziby władców. Do dziś na jego terenie mieści się budynek rządu i estońskiego parlamentu. Podobnie jak All-linn, Górne Miasto utrzymuje swój historyczny charakter. Wysokie położenie sprawia, że podziwiać stąd można panoramę stolicy Estonii.

Jak zwiedzać Tallin? Propozycja na weekend

Miasto jest na tyle niewielkie, że w obrębie starówki bez problemu można poruszać się na piechotę. Na załączonej wyżej mapce zaznaczyłem trasę, która pozwoli Wam okrążyć Stare Miasto, zwiedzając po drodze wszystkie najważniejsze zabytki. Trasa jest na tyle krótka, że bez problemu będziecie w stanie przejść całość w jeden dzień. Jeśli jednak wolicie unikać pośpiechu, podziwiać widoki i zajrzeć po drodze do każdego muzeum, trasę warto rozłożyć na dwa dni. Wówczas pierwszego dnia możecie obejść całe Dolne Miasto, a kolejny dzień spędzicie podziwiając zabytki wzgórza Toompea i jego najbliższe okolice.

Jeśli na zwiedzanie stolicy Estonii możecie przeznaczyć nieco więcej czasu, wówczas warto wypuścić się także poza Stare Miasto. Dla miłośników architektury szczególną gratką okaże się zabytkowa dzielnica Kalamaja, gdzie do dziś podziwiać można tradycyjną drewnianą zabudowę z początku XX wieku. W pobliżu znajdziecie Muzeum Morskie, w którym zobaczycie zabytkowe okręty. Z kolei 2 km na wschód od centrum miasta znajduje się neoklasycystyczny Pałac Kadriog, siedziba cara Piotra I Wielkiego. Pałac otoczony jest przepięknym ogrodem w stylu francuskim, w którym zobaczycie m.in. posąg Posejdona. Dotrzecie tu autobusem lub tramwajem z centrum.

Wycieczka poza miasto również będzie obfitować w wiele atrakcji. W najbliższej okolicy Tallina znajdziecie między innymi widowiskowe klify i malownicze wodospady.

Więcej informacji na ten temat znajdziecie w poście, w którym opisuję ciekawe miejsca w pobliżu Tallina.

Warto również rozważyć wycieczkę nieco dalej na wschód, do Parku Narodowego Lahemaa, gdzie będziecie mieli okazję przejść szlakiem przez torfowisko Viru Raba.


Najciekawsze zabytki w stolicy Estonii

W tej części artykułu zabiorę Was na krótką wycieczkę przez tallińskie Stare Miasto. Przejdziemy szlakiem, który zaznaczyłem na mapie, po kolei mijając wszystkie ciekawe miejsca.


Brama Viru i pozostałości murów miejskich

Nasza podróż rozpoczyna się przy Bramie Viru, która w czasach historycznych stanowiła wschodnie wejście do miasta. Rozpoczynały się tu drogi prowadzące do Tartu i Narwy. Najwcześniejsze wzmianki o bramie pochodzą z 1362 roku. Wysokie na blisko 22 metry wieże przykuwają dziś uwagę turystów, których tłumy kręcą się na przyległym placu.

Przekroczywszy Bramę Viru, skręcamy w prawo, podążając wąską uliczką Müürivahe. Wzdłuż brukowanej alejki rozciągają się stragany z pamiątkami dla turystów. Jednak to, co najciekawsze, znajduje się wysoko ponad nimi. Wzdłuż uliczki ciągną się pozostałości murów miejskich, wraz z wieżami obronnymi i zrekonstruowanymi drewnianymi krużgankami. Jedna z nich, wieża Hellemana, została udostępniona dla zwiedzających. Znajduje się tu taras widokowy (choć w mieście bez problemu znajdziecie znacznie lepsze punkty widokowe)

Pasaż Świętej Katarzyny

Wędrując średniowiecznymi uliczkam,i docieramy do wąskiej alejki przy kościele św. Katarzyny. Pasaż jest miejscem niezwykłym, ponieważ znajdują się tu pracownie artystów i rzemieślników. Stoiska na wolnym powietrzu i otwarte warsztaty pozwalają podpatrywać mistrzów przy pracy. Jeśli szukacie unikalnej pamiątki z Tallina, pasaż św. Katarzyny będzie najlepszym miejscem, aby ją kupić.

Talliński rynek

Centrum stolicy Estonii wypełnia rozległy plac, który już od XI wieku przyciągał kupców i handlarzy. Wokół rynku wznosi się wiele zabytkowych kamienic, zbudowanych między XV a XVII wiekiem. Jednym z najciekawszych obiektów jest najstarsza w Europie, nieprzerwanie funkcjonująca apteka (założona już w 1422 roku). Wedle legendy to właśnie w tej aptece, całkowicie przypadkowo, odkryto smak marcepanu. Nad rynkiem góruje gotycka wieża ratusza z 1404 roku. W 1530 roku na jej szczycie zatknięto figurę Starego Thomasa, wiatrowskaz będący jednym z symboli Tallina.

Czy wiesz, że…
Stary Thomas (est. Vana Toomas) został ufundowany, aby uczcić pamięć jednego ze strażników miejskich? Thomas wsławił się niesamowitym strzałem, podczas jednego z turniejów trafiając z kuszy malowaną, drewnianą papugę zatkniętą na kiju. Podobno patrolując miasto, Thomas zwykł rozdawać dzieciom cukierki. Po jego śmierci, władze miasta uwieczniły Thomasa w brązie, osadzając figurę wysoko na wieży. Stamtąd strażnik może czuwać nad bezpieczeństwem stolicy Estonii.

Średniowieczne kamienice i kościół św. Olafa

Dalej wędrujemy uliczką o wdzięcznej nazwie Pikk. Prowadzi nas ona do skrzyżowania w kształcie litery Y. Tutaj, pomiędzy dwiema ulicami, wznosi się żółty, kamienny gmach. To siedziba Kalev, najstarszej czynnej cukierni na terenie kraju. Możecie zajrzeć do środka i odwiedzić specjalne pomieszczenie, w którym zorganizowano muzeum marcepanu. Tuż obok budynku, po lewej stronie wznosi się gmach Wielkiej Gildii Kupieckiej. Wybudowana w XV wieku kamienica stanowiła siedzibę gildii zrzeszającej najbardziej wpływowych kupców i armatorów w Tallinie. Dziś mieści się tutaj Muzeum Historii Estonii.

Kawałek dalej, po prawej stronie ulicy, znajdziecie Dom Bractwa Czarnogłowych. Stowarzyszenie zrzeszające bogatych kupców wybrało na swój symbol wizerunek św. Maurycego, który według tradycji miał pochodzić z Afryki. Stąd nazwa Czarnogłowi. Dziś na terenie budynku funkcjonuje filharmonia.

Wędrując dalej w stronę nabrzeża, mijamy dawną siedzibę KGB. Dziś część budynku jest udostępniona dla zwiedzających. Nieco dalej podziwiać możecie wybudowany w XIII wieku kościół św. Olafa. Pierwotnie katolicki, od XV wieku stał się świątynią protestancką. Swego czasu kościół mógł poszczycić się posiadaniem najwyższej wieży w Europie. Niestety spłonęła ona doszczętnie podczas jednego z pożarów. Odbudowana wieża nie zdołała dorównać swojej poprzedniczce. Podążając dalej uliczką Pikk, ujrzycie Trzy Siostry. Zespół średniowiecznych kamienic, które bogaty kupiec wybudował dla swoich córek.

Wielka Brama Morska i kolejny odcinek miejskich murów

Ulica Pikk wychodzi ze starego miasta przez ogromną Bramę Morską. Była to najważniejsza brama średniowiecznego miasta, otwierająca drogę między tallińskim portem a placem targowym. Tak ważne miejsce wymagało odpowiedniego zabezpieczenia. Potężny barbakan, grube mury oraz trzy wysokie wieże skutecznie strzegły wejścia do miasta. Nieopodal bramy znajduje się monument upamiętniający katastrofę promu płynącego z Tallina do Sztokholmu 28 września 1994 roku. Zginęło wówczas 851 osób.

Wracając w kierunku centrum, wejdziemy na ulicę Lai, a potem Laborartootiumi, które ponownie poprowadzą nas wzdłuż miejskich murów. Dojdziemy tędy do niewielkiego, zielonego skweru, przy którym podziwiać można najlepiej zachowany i wyeksponowany fragment fortyfikacji. Miejskie obwałowania poważnie rozbudowane zostały dzięki Krzyżakom. Niemieccy rycerze zamienili Tallin w prawdziwą fortecę, otoczoną wysokim na niemal pięć metrów murem, w którego obrębie wzniesiono aż 66 wież.

Górne Miasto

Ostatnim etapem zwiedzania starówki Tallina jest spacer po Wzgórzu Toompea. Aby przejść z Dolnego Miasta do Górnego, trzeba zdecydować którą nogą wejść. Dwie malownicze uliczki łączące obie części Starego Miasta nazywane są dwiema tallińskimi nogami. Ulica Pikk (Długa Noga) oraz ulica Luhike (Krótka Noga). Wejście na wzgórze Długą Nogą zaczyna się od przejścia pod Long Leg Gate Tower. Alternatywną trasę stanowią wysokie schody Patkuli, do których dostaniecie się ze skweru przy murach miejskich.

Dotarłszy na szczyt wzgórza, możecie podziwiać monumentalny Sobór św. Aleksandra Newskiego. Wybudowana w roku 1900 cerkiew miała służyć rusyfikacji miejscowej ludności i rozprzestrzenianiu wiary prawosławnej. Naprzeciw świątyni znajduje się budynek estońskiego parlamentu oraz ocalały do dziś fragment zamku Kawalerów Mieczowych z XIII wieku. Najlepiej zachowana wieża nosi nazwę Długi Herman (Pikk Herman).

Na terenie Górnego Miasta znajdują się dwa punkty widokowe, z których podziwiać można przepiękną panoramę stolicy Estonii. Średniowieczne mury, strzeliste wieże i czerwone dachówki tworzą tu uroczą kompozycję. Na terenie wzgórza Toompea znajduje się kilka przyjemnych kawiarni i restauracji, w których możecie zatrzymać się i spędzić miło czas.

Na koniec naszej wycieczki po Tallinie chciałbym przedstawić Wam krótki film. Pomoże on Wam na własne oczy zobaczyć najciekawsze miejsca:


Garść praktycznych informacji

Na sam koniec artykułu chciałbym podzielić się kilkoma informacjami, które okażą się użyteczne każdemu, kto na własne oczy chciałby ujrzeć zabytki tallińskiej starówki.


Kiedy odwiedzić stolicę Estonii?

Poznaliście wszystkie najważniejsze zabytki Tallina, teraz pora zaplanować podróż. Warto wiedzieć, ze względu na położenie geograficzne Estonii, pogoda w Tallinnie bywa kapryśna, a średnie temperatury są tu znacznie niższe niż w Polsce. Dlatego Tallin najlepiej odwiedzić latem, w okresie między początkiem czerwca a końcem sierpnia. Najcieplejszym miesiącem jest lipiec, ze średnią temperaturą wynoszącą 18 ℃. Jednak jeśli zdecydujecie się odbyć wycieczkę do stolicy Estonii już w drugiej połowie czerwca, będziecie mogli doświadczyć zjawiska białych nocy. Słońce chowa się wówczas za linią horyzontu zaledwie na kilka godzin, a całkowity zmrok nie zapada wcale. Bliskość morza sprawia, że Tallin jest też miastem deszczowym i w letnie dni spodziewać można się opadów. Najwyższe opady notuje się w sierpniu (średnio 82,2 mm). Poniżej znajdziecie wykres, który prezentuje średnie roczne temperatury i wysokość opadów:

Źródło: www.timeanddate.com

My odbyliśmy naszą podróż na początku czerwca. Dni są wówczas długie, jednak w powietrzu wyraźnie da się poczuć chłodny powiew. Nocą temperatury zdecydowanie spadają i zdarzało mi się zmarznąć w namiocie. Dlatego, jeśli rozważacie noclegi pod chmurką, odwiedzając Estonię, warto zaopatrzyć się we w miarę ciepły śpiwór.

Jak dostać się do Tallina?

Z Polski do stolicy Estonii najłatwiej dotrzeć samolotem. Bezpośredni przelot można odbyć z pomocą linii lotniczych LOT z lotniska Chopina w Warszawie. Ceny są bardzo niskie, w dwie strony można obrócić nawet za około 500 zł (trzeba tylko pamiętać, że jest to bilet w najtańszej możliwej taryfie, która nie uwzględnia w cenie bagażu rejestrowanego).

Alternatywą dla LOT-u jest opcja dłuższa, ale ciekawsza, która pozwoli Wam odwiedzić dodatkowo stolicę Finlandii i odbyć podróż promem. Z Krakowa, Warszawy i Gdańska kursują do Helsinek samoloty Norwegian Airlines, a bilety bywają śmiesznie tanie (podobnie jak w pierwszej opcji, w dwie strony można obrócić nawet poniżej 500 zł). Z kolei z Helsinek do Tallina można dostać się promem. W sezonie bilet na prom można nabyć za około 16 Euro.

Jeśli podróżujecie z rowerem, zarówno w Norwegian Airlines, jak i w LOT za transport roweru zapłacicie około 200. Przewóz roweru promem Tallink kosztuje 5 Euro.

Mam nadzieję, że po lekturze powyższego artykułu bez problemu zaplanujecie swoją wakacyjną wycieczkę.


Czy post był pomocny?

Kliknij gwiazdkę, by ocenić.

Średnia ocena / 5. Liczba głosów:

As you found this post useful...

Follow us on social media!

We are sorry that this post was not useful for you!

Let us improve this post!

Udostępnij Post:

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter
Share on email
Email
Artur Bowsza

Artur Bowsza

Czołem! Jestem twórcą serwisu Życie w Namiocie. Jeżeli podobają Ci się moje teksty, koniecznie zajrzyj tu jeszcze kiedyś. A jeśli pragniesz znaleźć więcej ludzi dzielących pasję do podróży, dołącz do naszej gupy na facebooku:

Podróże i Przygoda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Życie w Namiocie logo

Jeżeli uważasz, że ze wszystkich potraw najlepiej smakuje przygoda, a serce bije Ci mocniej na myśl o kolejnej podróży w nieznane, Życie w Namiocie to miejsce dla Ciebie!

Najnowsze Wpisy

Filmy

Marin Four Corners - wideorecenzja Stojak serwisowy z Lidla - wideorecenzja

Życie w Namiocie na Facebooku